piątek, 27 kwietnia 2012

Hiszpański rating u fryzjera

Wczoraj rano rynek trawił słowa wypowiedziane dzień wcześniej przez szefa Fed i doszedł do wniosku, że ten jednak nie wykluczył dalszego luzowania polityki pieniężnej, jeśli sytuacja gospodarcza USA go do tego zmusi. Odszyfrowanie słów Bernanke poprawiło nieco nastroje panujące wśród inwestorów. W ciągu dnia pojawiła się wypowiedź przedstawiciela agencji Fitch, który przestrzegł, że może obniżyć rating Węgier, jeśli te nie dogadają się z Unią Europejską i Międzynarodowym Funduszem Walutowym w sprawie uzyskania finansowania. Niejako w odpowiedzi na te groźby wypowiedział się wieczorem MFW, który wyraził gotowość wznowienia negocjacji z Madziarami. Ufff… Pozostając przy ratingach –S&P nie oszczędził wczoraj Hiszpanii, której wiarygodność kredytową przyciął aż o dwa poziomy, do „BBB plus”. Ocena wiarygodności kredytowej jest negatywna i związana jest z zagrożeniami jakie płyną z kiepskiej kondycji fiskalnej tego kraju. Lekkie uspokojenie nastąpiło w targanej ostatnio polityczną zawieruchą Holandii. W tamtejszym parlamencie przegłosowano projekt ustawy budżetowej na rok przyszły. W przepchnięciu budżetu pomogli Zieloni, którzy znajdują się, przynajmniej formalnie, w opozycji. Wczorajszy dzień obfitował w dane, niestety nie wszędzie dobre. Indeks nastrojów gospodarczych w strefie euro spadł do 92,8 punku w kwietniu z 94,5 miesiąc wcześniej, a wyrazem niezadowolenia „eurowych” konsumentów jest spadek ich wskaźnika nastrojów do -19,9 pkt. Nie lepiej było w USA, gdzie zaprezentowano gorsze od oczekiwań dane dotyczące liczby nowych bezrobotnych. Sytuację na rynku poprawiły nieco lepsze od oczekiwań dane dotyczące ilości podpisanych umów sprzedaży domów. Dziś nad ranem Bank Japonii ogłosił, że zdecydował się wyasygnować kolejne 10 miliardów jenów na cele tanich pożyczek, które sfinansować mają zakup długoterminowych obligacji. BoJ chce tym samym wywołać inflację rzędu 1% i wesprzeć pogrążoną od niepamiętnych czasów w recesji japońską gospodarkę.
Wydarzeniem dnia wczorajszego w Polsce była wizyta chińskiego premiera Wena Jiabao, nota bene tego samego, który odwiedził nasz słoneczny kraj ćwierć wieku temu, jeszcze za starych (nie)dobrych czasów. Pan Jiabao zapowiedział stworzenie wartego 500 milionów dolarów funduszu, który dedykowany jest naszej części Europy. Celem owego funduszu ma być ograniczenie nierównowagi w handlu z krajami regionu. Dodatkowo, kraje Europy Środkowej i Wschodniej liczyć będą mogły na linię kredytową wartą 10 miliardów dolarów. Widać, że Państwo Środka ostro konkurować chce z instytucjami finansowymi na polu finansowania, faktoringu czy niemal venture capital. Napływające regularnie dane z krajowej gospodarki nie przesądzają jednoznacznie o przyszłym głosowaniu Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Obecnie wydaje się, że liczba gołębi i jastrzębi jest jednakowa. Opublikowane wczoraj sprawozdanie z kwietniowego posiedzenia RPP potwierdziło plotkę o tym, iż Rada głosowała nad podniesieniem stóp, a większość z jej członków uznała, że w najbliższym czasie zasadne może być zacieśnienie polityki monetarnej.
O czym szumią wykresy?


Czwartkowy poranek zapowiadał się całkiem obiecująco dla euro, lecz późniejsze wydarzenia bezlitośnie zweryfikowały uprzednie przejawy optymizmu. EUR/USD rozpoczął wczorajszy dzień powyżej swej 55-dniowej średniej kroczącej i testował spadkową linię łączącą wierzchołki niedawnych świeczek. Manewr udania się na północ spalił na panewce i kurs odbił się od prostej, lądują na koniec dnia na wspomnianej średniej kroczącej. Dziś rano sytuacja jeszcze bardziej się pogłębia. Kurs obudził się dziś rano na górnej granicy chmury Ichimoku i bez wahania wszedł w jej obszar. Obecnie EUR/USD zmaga się ze swoją 13-dniową średnią kroczącą, przez którą przejść może niżej, niesiony kiepskimi nastrojami, jakie promieniują z Półwyspu Iberyjskiego. Wydaje się, że końcówka tygodnia nie musi być szczególnie łaskawa dla wartości euro, która dalej może spadać. Kurs zmierzać może obecnie w kierunku dolnej granicy chmury, pozostając jednocześnie w zawężającym się ku dołowi klinie. Formacja od góry ograniczona jest przez wspominaną spadkową prostą, a od dołu przez poziomy 1,3000-1,3050.

Poziomy wsparcia
1,3150 – 13-dniowa średnia krocząca
1,3055 – dolna granica chmury Ichimoku
1,3045 – zniesienie Fibonacciego
1,3000 – historyczny poziom wsparcia/oporu
Trend 1D
spadek
Poziomy oporu
1,3195 – górna granica chmury Ichimoku
1,3205 – 55-dniowa średnia krocząca
1,3255 – górne ograniczenie klina
1,3300 – historyczny poziom wsparcia/oporu
Trend 1W
stabilnie


Źródło: Reuters



Po środowym wybiciu się pary EUR/PLN z kanału wznoszącego złoty nie zyskał aż tyle wigoru, by dalej się umacniać. Kurs wydaje się być mentalnie bardzo przywiązany do swojej 13-dniowej średniej kroczącej i nie chce od niej odejść na zbyt daleką odległość. Kurs co prawda pozostaje poniżej formacji wznoszącego się kanału, lecz przejawia wyraźną chęć na powrócenie do jego wnętrza. Obecnie EUR/PLN ponownie siłuje się z 13-dniową średnią kroczącą, której pokonanie mogłoby być możliwe pod warunkiem napływania dalszych niepokojących wieści ze świata, a ze strefy euro w szczególności.
 
Poziomy wsparcia
4,1570– 55-dniowa średnia krocząca
4,1550 – historyczny poziom wsparcia/oporu
4,1415 – dolna granica chmury Ichimoku
4,1065 – zniesienie Fibonacciego
Trend 1D
wzrost
Poziomy oporu
4,1860 – 13-dniowa średnia krocząca; dolna granica kanału wzrostowego
4,2000 – historyczny poziom wsparcia/oporu
4,2515 – górna granica kanału wzrostowego
4,2645 – zniesienie Fibonacciego
4,2800 – 200-dniowa średnia krocząca; górna granica chmury Ichimoku
Trend 1W
stabilnie



Źródło: Reuters



Końcówka tygodnia zakończy się publikacją następujących danych:
 

 http://www.xtb.pl/strefa-analityczna/kalendarz-ekonomiczny





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz