wtorek, 17 kwietnia 2012

Hiszpania wspiera awersję do ryzyka


Poniedziałek nie zwiastował dobrego tygodnia. Na rynku pobrzmiewały jeszcze echa nie najlepszych danych o chińskim PKB i nastrojach amerykańskich konsumentów, kiedy to inwestorzy ze smutkiem i zaniepokojeniem obserwowali rozwój sytuacji w Hiszpanii. Wszystko wskazuje na to, że ten kraj sokiem pomarańczowym i oliwą z oliwek płynący może okazać się kolejnym, po nieszczęsnej Grecji, europejskim krajem, który na dłużej psuć będzie rynkowe nastroje. Bezpośrednią przyczyną pogorszenia się sentymentu były informacje, według których hiszpańskie banki pożyczały w marcu na potęgę gotówkę od ECB. Taki obrót spraw wywołał niemałe zaniepokojenie co do przyszłości tamtejszego systemu bankowego, czego bezpośrednim skutkiem było przekroczenie przez rentowności 10-letnich hiszpańskich papierów dłużnych psychologicznej bariery 6%. Coraz bardziej rzednących min inwestorów nie były w stanie polepszyć nawet lepsze od oczekiwań dane z USA, gdzie sprzedaż detaliczna, pomimo wcześniej opublikowanych kiepskich danych o nastrojach konsumentów, urosła bardziej niż się spodziewano. Awersja do ryzyka rosła, czego wynikiem były spadające indeksy giełdowe oraz taniejące euro. Kapitał przenosił się wczoraj z południa na północ Europy. Rentowności niemieckich 10-letnich obligacji spadły do najniższych w historii poziomów i osiągnęły pułap 1,622%. Co więcej, członek Rady Prezesów ECB, pan Knot, zasugerował wczoraj, iż jego pracodawca raczej nie przewiduje kolejnej rundy taniego finansowania. I skąd biedne banki hiszpańskie ciągnęły teraz będą tanie finansowanie? Wczoraj weszła w życie nowa regulacja wydana w weekend przez Ludowy Bank Chin, który uelastycznił kurs juana. Korytarz wahań w stosunku do dolara został zwiększony z +/- 0,5% do +/- 1%. Takie działania prowadzą do uczynienia z juana waluty międzynarodowej oraz odparcia ataków USA, które niejednokrotnie sugerowały, iż Chiny sztucznie zaniżają kurs swej waluty wspierając tym samym swoich eksporterów. Czy zatem już niedługo zamiast EUR/USD rynek skupi się na notowaniach CNY/USD lub CNY/EUR?
Obszernego wywiadu udzielił wczoraj firmie Reuters znany ze swych jastrzębich wypowiedzi Andrzej Rzońca. Ów członek RPP stwierdził, iż obecne poziomy stóp procentowych w Polsce są za niskie aby efektywnie przeciwstawić się inflacji. Obecny niski poziom stóp procentowych jest, zdaniem Rzońcy, następstwem kryzysu finansowego, a w szczególności dwóch czynników: „spadku dynamiki łącznej wydajności czynników wytwórczych” oraz „nasileniem frykcji finansowych”. Rzońca ocenił, że polskie PKB wzrośnie w bieżącym roku o ok. 3%, a czynniki jemu zagrażające mają charakter głównie egzogenny. Rodzima gospodarka jest jednak relatywnie odporna na szoki zewnętrzne dzięki „zdrowemu systemu bankowemu, zdrowym bilansom oraz silnej pozycji konkurencyjnej polskich przedsiębiorstw oraz braku nadmiernego zadłużenia” gospodarstw domowych. Wspomniane czynniki wspomagane są przez płynny kurs walutowy, którego zadaniem jest buforowanie szoków zewnętrznych. Ministerstwo Finansów poinformowało wczoraj, iż deficyt budżetu wyniósł po pierwszym kwartale br. 65,6% planu rocznego. Budżet zarobił 21,6% planowanej kwoty, a wydatki zrealizował w 26,3%.
O czym szumią wykresy?    
Niepewność rynkowa nie sprzyja euro, którego notowania odznaczają się znaczną wahliwością. EUR/USD testował wczoraj poziom 1,3000, jednak nie zdołał przez niego przejść i odbijając się wrócił z powrotem do wewnątrz chmury Ichimoku, którą uprzednio opuścił. W rezultacie wczorajszego handlu kurs nieco wzrósł, lecz dzisiejsze otwarcie pokazuje, że rynek jednak nie ma zbytniej chęci na aprecjację wspólnej waluty. EUR/USD pozostaje niezmiennie wewnątrz chmury Ichimoku i wydaje się, że może zagościć w niej na dłużej. Obecnie kursowi grozi raczej opuszczenie tej formacji w kierunku południowym niźli północnym, ponieważ nad rynkiem wisi groźba kryzysu, przed jakim stoi Hiszpania. Rynek będzie zatem szczególnie wyczulony na wieści napływające z Półwyspu Iberyjskiego, które determinować mogą poczynania inwestorów na parze EUR/USD.
Poziomy wsparcia
1,3055 – dolna granica chmury Ichimoku
1,3045 – 61,8% zniesienie Fibonacciego
1,3000 – psychologiczny poziom wsparcia/oporu
1,2850 – psychologiczny poziom wsparcia/oporu

Trend 1D
 lekki spadek

Poziomy oporu
1,3155 – 13-dniowa średnia krocząca
1,3205 – 55-dniowa średnia krocząca
1,3220 – górna granica chmury Ichimoku
1,3300 – ważny historyczny poziom wsparcia/oporu
Trend 1W
stabilnie


Źródło: Reuters

Złoty pozostaje wciąż pod presją deprecjacji za sprawą pogorszenia się nastrojów rynkowych oraz wzrostowi awersji do ryzyka. EUR/PLN pozostaje cały czas wewnątrz kanału wzrostowego, lecz pokonanie psychologicznej bariery 4,2000 wydaje się być ponad siły rynku. Możliwe, że inwestorzy obawiają się, iż przekroczenie wspomnianego poziomu będzie sygnałem dla BGK do wzmożonego działania i uchronienia notowań złotego przed nadmiernymi wahaniami. Póki co EUR/PLN pozostaje wciąż poniżej 4,2000 i wydaje się, że taki stan rzeczy może mieć miejsce także w nadchodzących dniach. Od dołu kurs podtrzymywany może być przez dolną granicę kanału, wokół której okręcają się także 13- i 55-dniowe średnie kroczące.

Poziomy wsparcia
4,1665 – 13-dniowa średnia krocząca
4,1615 – dolna granica kanału wzrostowego
4,1565 –  55-dniowa średnia krocząca
4,1550 – historyczny poziom wsparcia/oporu
4,1475 – dolna granica chmury Ichimoku
Trend 1D

stabilnie
Poziomy oporu
4,2000 – historyczny poziom wsparcia/oporu
4,2255 – górna granica kanału wzrostowego
4,2645 – zniesienie Fibonacciego
4,2725 – 200-dniowa średnia krocząca
4,3000 – historyczny poziom wsparcia/oporu
Trend 1W

stabilnie

 
EUR/PLN – wykres dzienny
 Żródło: Reuters

Wtorek obfitował będzie w ważne publikacje danych makroekonomicznych:
Godzina
Wydarzenie
Consensus rynkowy
Wartość poprzednia
10:30
Inflacja CPI; marzec (GB)
3,5% r/r
3,4% r/r
11:00
Indeks instytutu ZEW; kwiecień (D)
20
22,3
11:00
Inflacja HICP; marzec (strefa euro)
2,6% r/r
2,7% r/r
14:30
Pozwolenia na budowę domów; marzec (USA)
710.000
715.000
14:30
Rozpoczęte budowy domów; marzec (USA)
705.000
698.000
15:00
Decyzja Bank of Kanada ws. stóp procentowych (CA)
1%
1%
15:15
Wykorzystanie mocy produkcyjnych; marzec (USA)
78,7%
78,7%
15:15
Produkcja przemysłowa; marzec (USA)
0,3% m/m
0% m/m

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz