Poniedziałek nie zwiastował dobrego tygodnia. Na rynku pobrzmiewały jeszcze
echa nie najlepszych danych o chińskim PKB i nastrojach amerykańskich konsumentów,
kiedy to inwestorzy ze smutkiem i zaniepokojeniem obserwowali rozwój sytuacji w
Hiszpanii. Wszystko wskazuje na to, że ten kraj sokiem pomarańczowym i oliwą z
oliwek płynący może okazać się kolejnym, po nieszczęsnej Grecji, europejskim
krajem, który na dłużej psuć będzie rynkowe nastroje. Bezpośrednią przyczyną
pogorszenia się sentymentu były informacje, według których hiszpańskie banki pożyczały
w marcu na potęgę gotówkę od ECB. Taki obrót spraw wywołał niemałe
zaniepokojenie co do przyszłości tamtejszego systemu bankowego, czego
bezpośrednim skutkiem było przekroczenie przez rentowności 10-letnich
hiszpańskich papierów dłużnych psychologicznej bariery 6%. Coraz bardziej rzednących
min inwestorów nie były w stanie polepszyć nawet lepsze od oczekiwań dane z USA,
gdzie sprzedaż detaliczna, pomimo wcześniej opublikowanych kiepskich danych o nastrojach
konsumentów, urosła bardziej niż się spodziewano. Awersja do ryzyka rosła,
czego wynikiem były spadające indeksy giełdowe oraz taniejące euro. Kapitał
przenosił się wczoraj z południa na północ Europy. Rentowności niemieckich 10-letnich
obligacji spadły do najniższych w historii poziomów i osiągnęły pułap 1,622%. Co
więcej, członek Rady Prezesów ECB, pan Knot, zasugerował wczoraj, iż jego
pracodawca raczej nie przewiduje kolejnej rundy taniego finansowania. I skąd
biedne banki hiszpańskie ciągnęły teraz będą tanie finansowanie? Wczoraj weszła
w życie nowa regulacja wydana w weekend przez Ludowy Bank Chin, który
uelastycznił kurs juana. Korytarz wahań w stosunku do dolara został zwiększony
z +/- 0,5% do +/- 1%. Takie działania prowadzą do uczynienia z juana waluty
międzynarodowej oraz odparcia ataków USA, które niejednokrotnie sugerowały, iż
Chiny sztucznie zaniżają kurs swej waluty wspierając tym samym swoich eksporterów.
Czy zatem już niedługo zamiast EUR/USD rynek skupi się na notowaniach CNY /USD lub CNY /EUR?
Obszernego wywiadu udzielił wczoraj firmie Reuters znany ze swych
jastrzębich wypowiedzi Andrzej Rzońca. Ów członek RPP stwierdził, iż obecne poziomy stóp procentowych w
Polsce są za niskie aby efektywnie przeciwstawić się inflacji. Obecny niski poziom
stóp procentowych jest, zdaniem Rzońcy, następstwem kryzysu finansowego, a w
szczególności dwóch czynników: „spadku dynamiki łącznej wydajności czynników wytwórczych”
oraz „nasileniem frykcji finansowych”. Rzońca ocenił, że polskie PKB wzrośnie w
bieżącym roku o ok. 3%, a czynniki jemu zagrażające mają charakter głównie egzogenny.
Rodzima gospodarka jest jednak relatywnie odporna na szoki zewnętrzne dzięki „zdrowemu
systemu bankowemu, zdrowym bilansom oraz silnej pozycji konkurencyjnej polskich
przedsiębiorstw oraz braku nadmiernego zadłużenia” gospodarstw domowych.
Wspomniane czynniki wspomagane są przez płynny kurs walutowy, którego zadaniem jest
buforowanie szoków zewnętrznych. Ministerstwo Finansów poinformowało wczoraj,
iż deficyt budżetu wyniósł po pierwszym kwartale br. 65,6% planu rocznego.
Budżet zarobił 21,6% planowanej kwoty, a wydatki zrealizował w 26,3%.
O czym szumią wykresy?
Niepewność rynkowa nie sprzyja euro, którego notowania odznaczają się
znaczną wahliwością. EUR/USD
testował wczoraj poziom 1,3000, jednak nie zdołał przez niego przejść i
odbijając się wrócił z powrotem do wewnątrz chmury Ichimoku, którą uprzednio
opuścił. W rezultacie wczorajszego handlu kurs nieco wzrósł, lecz dzisiejsze
otwarcie pokazuje, że rynek jednak nie ma zbytniej chęci na aprecjację wspólnej
waluty. EUR/USD pozostaje niezmiennie wewnątrz chmury Ichimoku i wydaje się, że
może zagościć w niej na dłużej. Obecnie kursowi grozi raczej opuszczenie tej
formacji w kierunku południowym niźli północnym, ponieważ nad rynkiem wisi
groźba kryzysu, przed jakim stoi Hiszpania. Rynek będzie zatem szczególnie
wyczulony na wieści napływające z Półwyspu Iberyjskiego, które determinować
mogą poczynania inwestorów na parze EUR/USD.
Poziomy wsparcia
|
1,3055 – dolna granica chmury Ichimoku
1,3045 – 61,8% zniesienie Fibonacciego
1,3000 – psychologiczny poziom wsparcia/oporu
1,2850 – psychologiczny poziom wsparcia/oporu
|
Trend 1D
lekki spadek
|
Poziomy oporu
|
1,3155 – 13-dniowa średnia krocząca
1,3205 – 55-dniowa średnia krocząca
1,3220 – górna granica chmury Ichimoku
1,3300 – ważny historyczny poziom wsparcia/oporu
|
Trend 1W
|
Źródło:
Reuters
Złoty pozostaje wciąż pod presją deprecjacji za sprawą pogorszenia się nastrojów
rynkowych oraz wzrostowi awersji do ryzyka. EUR/PLN pozostaje cały czas wewnątrz kanału wzrostowego, lecz
pokonanie psychologicznej bariery 4,2000 wydaje się być ponad siły rynku. Możliwe,
że inwestorzy obawiają się, iż przekroczenie wspomnianego poziomu będzie
sygnałem dla BGK do wzmożonego działania i uchronienia notowań złotego przed
nadmiernymi wahaniami. Póki co EUR/PLN pozostaje wciąż poniżej 4,2000 i wydaje
się, że taki stan rzeczy może mieć miejsce także w nadchodzących dniach. Od
dołu kurs podtrzymywany może być przez dolną granicę kanału, wokół której
okręcają się także 13- i 55-dniowe średnie kroczące.
Poziomy wsparcia
|
4,1665 – 13-dniowa średnia krocząca
4,1615 – dolna granica kanału wzrostowego
4,1565 – 55-dniowa
średnia krocząca
4,1550 – historyczny poziom wsparcia/oporu
4,1475 – dolna granica chmury Ichimoku
|
Trend 1D
|
Poziomy oporu
|
4,2000 – historyczny poziom wsparcia/oporu
4,2255 – górna granica kanału wzrostowego
4,2645 – zniesienie Fibonacciego
4,2725 – 200-dniowa średnia krocząca
4,3000 – historyczny poziom wsparcia/oporu
|
Trend 1W
|
EUR/PLN – wykres
dzienny
Żródło:
Reuters
Wtorek obfitował
będzie w ważne publikacje danych makroekonomicznych:
Godzina
|
Wydarzenie
|
Consensus rynkowy
|
Wartość poprzednia
|
10:30
|
Inflacja
|
3,5% r/r
|
3,4% r/r
|
11:00
|
Indeks
instytutu ZEW; kwiecień (D)
|
20
|
22,3
|
11:00
|
Inflacja HICP;
marzec (strefa euro)
|
2,6% r/r
|
2,7% r/r
|
14:30
|
Pozwolenia na
budowę domów; marzec (USA)
|
710.000
|
715.000
|
14:30
|
Rozpoczęte budowy
domów; marzec (USA)
|
705.000
|
698.000
|
15:00
|
Decyzja Bank
of Kanada ws. stóp procentowych (CA)
|
1%
|
1%
|
15:15
|
Wykorzystanie
mocy produkcyjnych; marzec (USA)
|
78,7%
|
78,7%
|
15:15
|
Produkcja
przemysłowa; marzec (USA)
|
0,3% m/m
|
0% m/m
|

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz