poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Chwiejne nastroje rynkowe


W piątek inwestorzy nieco odzyskali utracony wcześniej wigor. Powodem poprawy ich nastrojów był lepszy od oczekiwań indeks Ifo. Okazało się, że za naszą zachodnią granicę wiosna trwa w najlepsze, co potwierdzają tamtejsze nastroje. Na rynek pod koniec zeszłego tygodnia także pozytywnie wpływały wielkie nadzieje związane z MFW. W weekend miało miejsce cykliczne spotkanie prowadzone przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Najwięksi optymiści liczyli, że owej instytucji uda się pozbierać od państw członkowskich kwotę przekraczającą 500 miliardów dolarów, która przeznaczona miałaby być na pomoc krajom boleśnie odczuwającym skutki kryzysu. W sobotę szefowa MFW, Christine Lagarde, ogłosiła, iż w swoich skarbcach zachomikowała kwotę 430 miliardów dolarów. Nieźle, choć mogło być lepiej. Pomimo lekkiej zwyżki formy rynek cały czas nie mógł pozbyć się świdrujących go myśli na temat przyszłości strefy euro. Wyrazem tych niepokojów była zwyżka rentowności hiszpańskich obligacji, które ponownie przekroczyły psychologiczną barierę 6%. Przypomnijmy, że dzień wcześniej Hiszpanom udało się uplasować papiery dłużne po zdecydowanie wyższych cenach. Powodem rynkowego napięcia były także niedzielne wybory prezydenckie we Francji. Inwestorzy obawiali się, jak się okazuje słuszne, że powszechnie znany Sarko może przegrać z socjaldemokratą Fracois Hollande. Pierwszą turę wyborów wygrał kandydat socjalistów, a prognozy mówią, że Sarkozy w drugiej turze nie będzie miał z nim szans. Rynek obawia się, że Hollande będzie przykładał mniejszą wagę do kwestii deficytu finansów publicznych, dlatego tak żywe są obecnie spekulacje o utraceniu przez Francję najwyższego ratingu AAA.
W piątek okazało się, że wzrost cen w naszym kraju powoli wyhamowuje. Marcowa inflacja netto wyniosła 2,4%, czyli nieznacznie mniej niż prognozowali analitycy. Zmniejszająca się inflacja i gorsze od oczekiwań dane z polskiej gospodarki nie są w stanie przekonać co do przyszłego głosowania w sprawie polityki monetarnej niektórych członków Rady Polityki Pieniężnej. Przykładem może być pani Zielińska-Głębocka, która stwierdziła, że jej głos zależny będzie od dyskusji, jaka ma odbyć się na majowym posiedzeniu Rady. Cóż, przynajmniej pani członkini sztucznie nie udaje, że ma sprecyzowany pogląd w sprawach polityki pieniężnej, a szczerość jest zazwyczaj w cenie. Bardziej zdecydowany w swych sądach był pan Bratkowski, według którego obecnie nie ma przesłanek do podnoszenia stóp procentowych. W piątek agencja Moody’s przyznała naszym obligacjom denominowanym we frankach szwajcarskich ocenę A2 z perspektywą stabilną. Agencja tłumacząc swą decyzję zaznaczyła, że polska „gospodarka jest relatywnie duża, a jej wzrost zrównoważony, co jest źródłem pewnej stabilności podczas globalnego kryzysu finansowego”. Dziś rano pojawiły się informacje, iż w bieżącym roku dług publiczny wyniesie 50,5% PKB, by spaść w roku następnym do 49,2%. Źródłem owych przecieków jest „osoba zbliżona do resoru finansów”. Podczas dzisiejszej aukcji rzeczone ministerstwo zaoferuje 31-tygodniowe bony skarbowe o wartości 1-1,5 miliarda złotych. Ciekawe jaki będzie na nie popyt.

O czym szumią wykresy?


Pomimo niepokoju odnośnie przyszłości Hiszpanii, euro pod koniec zeszłego tygodnia miało się zdecydowanie nieźle. Jego wartość w stosunku do dolara była najwyższa od ponad dwóch tygodni i piątkowe zamknięcie dawało nadzieję na dalszą zwyżkę. EUR/USD rozpoczął piątkowe notowania nieco powyżej swojej 13-dniowej średniej kroczącej, powyżej której udało mu się przejść dzień wcześniej. W trakcie dnia kurs przebił się przez górną granicę chmury Ichimoku oraz przez 55-dniową średnią kroczącą. Takie zakończenie tygodnia sugerowało dalsze zwyżki kursu, lecz poniedziałkowy deszcz skutecznie ostudził nadzieje inwestorów. Kurs rozpoczął nowy tydzień na granicy chmury i szybko wszedł ponownie w jej obszar. Obecnie EUR/USD zmierza ponownie w kierunku 13-dniowej średniej kroczącej, do której ma szanse powrócić choćby nawet i dziś. Zmienności nie dają o sobie zapomnieć.
 
Poziomy wsparcia
1,3125 – 13-dniowa średnia krocząca
1,3055 – dolna granica chmury Ichimoku
1,3045 – 61,8% zniesienie Fibonacciego
1,3000 – psychologiczny poziom wsparcia/oporu
1,2850 – psychologiczny poziom wsparcia/oporu
Trend 1D
spadek 


Poziomy oporu
1,3185 – górna granica chmury Ichimoku
1,3205 – 55-dniowa średnia krocząca
1,3280 – spadkowa prosta łącząca ostatnie wierzchołki świeczek
1,3300 – ważny historyczny poziom wsparcia/oporu
1,3405 – zniesienie Fibonacciego
Trend 1W
stabilnie


 
EUR/USD – wykres dzienny

 
Źródło: Reuters

 
Wartość złotego nie podlega ostatnio aż tak wielkim wahaniom, jak wartość euro. Piątkowa świeczka EUR/PLN wyglądała niemal tak samo jak świeczka czwartkowa, a sam kurs nawet nie chciał zasugerować, w którą stronę chciałby pójść w najbliższym czasie. Dziś rano nasza waluta traci nieco na wartości, a EUR/PLN zbliża się powoli do psychologicznego poziomu 4,2000. Kurs pozostaje tym samym cały czas wewnątrz wzrostowego kanału, który wyznacza jego ścieżkę od połowy marca. W ślad za osłabieniem euro, osłabiać się może także złoty, lecz wydaje się, że nie powinniśmy być świadkami wielce spektakularnych ruchów deprecjacyjnych.

 
Poziomy wsparcia
4,1780 – 13-dniowa średnia krocząca
4,1755 – dolna granica kanału wzrostowego
4,1575 – 55-dniowa średnia krocząca;
4,1550 – historyczny poziom wsparcia/oporu
4,1485 – dolna granica chmury Ichimoku
Trend 1D
wzrost

Poziomy oporu
4,2000 – historyczny poziom wsparcia/oporu
4,2395 – górna granica kanału wzrostowego
4,2645 – zniesienie Fibonacciego
4,2770 – 200-dniowa średnia krocząca
4,3000 – historyczny poziom wsparcia/oporu
Trend 1W
stablinie

 
EUR/PLN – wykres dzienny

 Żródło: Reuters



Poniedziałek przedstawi nam szereg indeksów PMI:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz